Kolejna metamorfoza za nami. To był bardzo intensywny i emocjonujący czas – spotkania ze specjalistami, zabiegi, sesja wizażu i profesjonalna sesja zdjęciowa. Ula wygląda pięknie, ponieważ ma piękną duszę i osobowość! Zaraża śmiechem, a po minucie spędzonej z Nią masz wrażenie, że znasz ją od zawsze. Ciepła, wesoła i otwarta osoba. Znacie to uczucie, kiedy poznajecie kogoś zupełnie obcego, a rozmawia się z nim jak ze starym znajomym? No właśnie, dokładnie tak było z Ulą. Wierzę w to, że pozytywne energie się przyciągają i tworzy się natychmiastowa nić porozumienia, a uwierzcie mi, nie z każdym to się udaje (wiem, bo sprawdzałam)!
Ogromnie się cieszę, że Ula dołączyła do społeczności #mojepieknomojasprawa i że mogłam ją poznać i pomóc w leczeniu jej problemów zdrowotnych! Wspólnie ze specjalistkami: lekarką medycyny estetycznej Beatą Hill Wadas, dietetyczkami z Centrum Medycyny Estetycznej oraz Przeciwstarzeniowej Revita, kosmetolog Pauliną Budzanowską, trenerką personalną Jolą Temporale, Pracownią Fryzjerską Hairetic oraz naszymi partnerami kosmetycznymi Clareną oraz Amilie Minerals pomogłyśmy Uli wydobyć zadowolenie ze swojego wyglądu.
Jesteście ciekawi odczuć Uli? Zapraszam do przeczytania zapisu naszej rozmowy!
Asia – Jakie emocje towarzyszyły Ci przed naszym pierwszym spotkaniem oraz przed spotkaniami ze specjalistami?
Ula – Czułam ekscytację pomieszaną ze stresem. Z jednej strony cieszyłam się na szansę na spotkania ze specjalistami w danej dziedzinie, ale jednocześnie czułam stres przed obnażeniem swojej twarzy bez make up-u.
Asia – Jakie były Twoje największe obawy przed metamorfozą akcji Moje Piękno – Moja Sprawa?
Ula – Największą obawą było pokazanie mojej twarzy „saute”, bo przez lata był to mój kompleks.
Asia – Czy możesz podzielić się wrażeniami z poszczególnych spotkań ze specjalistami?
Ula – Byłam bardzo zadowolona, nareszcie ktoś zlecił zrobienie odpowiednich badań i na ich podstawie zostałam w końcu prawidłowo zdiagnozowana. Na początku byłam w szoku, jak usłyszałam diagnozę, ale po sympatycznej rozmowie z lekarkami byłam już spokojna, dostałam mnóstwo informacji i odpowiedzi na zadane pytania, zostałam poinstruowana na temat prawidłowego odżywiania w moim przypadku. Dzięki temu już po kilku dniach od stosowania zaleceń zauważyłam różnicę w wyglądzie i ogólnym samopoczuciu. Pierwszy raz po wizycie u Pań dietetyczek poczułam, że ktoś fachowo podszedł do mojej osoby, czułam się wysłuchana, otoczona opieką i przede wszystkim prawidłowo zdiagnozowana.
– Pani Beata, lekarka medycyny estetycznej zaleciła mi serię zabiegów, wytłumaczyła możliwe przyczyny powstawania przebarwień. A wszystko przebiegło w przemiłej i przesympatycznej atmosferze.
– Paulina bardzo skrupulatnie wyjaśniła mi budowę skóry i pokazała, w którym dokładnie miejscu występują zaburzenia w moim przypadku, odpowiedziała na wszystkie zadane przeze mnie pytania, a na koniec wykonała zabieg z użyciem retinolu. Cała wizyta przebiegła w wyjątkowo wesołej atmosferze.
– Jola podczas pierwszego spotkania zrobiła mi pomiary, dała wskazówki co do ćwiczeń w przypadku PCOS i insulinooporności. Na drugim spotkaniu zaczęła się ostra praca – rozpoczęłyśmy trening. Jola pokazała, jak utrzymywać prawidłową postawę ciała podczas ćwiczeń i udzieliła wielu ważnych dla mnie informacji. W końcu dowiedziałam się, jak i co mam ćwiczyć, aby sobie nie zaszkodzić.
– Stylistka fryzur delikatnie przyciemniła mi włosy, obcięła subtelną grzywkę i wyczarowała piękne loki o takiej objętości, jakiej moje włosy jeszcze nie widziały!.
Sesja wizażu
– Sesja wizażu była już wisienką na torcie, tak pięknego makijażu nie miałam jeszcze nigdy. Przez 2 dni pokazywałam swoją twarz bez makijażu, oswajałam się z moimi przebarwieniami, a w tym makijażu poczułam się jak gwiazda, do tego jeszcze na koniec zostałam zaskoczona cudowną i profesjonalną sesją fotograficzną.


Asia – Co sądzisz o zaleceniach lekarzy oraz specjalistów, którzy zaopiekowali się Tobą podczas metamorfozy? Czy będziesz stosowała się do ich zaleceń?
Ula – Każde spotkanie przebiegało w przyjemnej i sympatycznej atmosferze i po każdym byłam pozytywnie nastawiona. Nie mam problemów ze stosowaniem się do zaleceń lekarzy, jeżeli mam konkretne wytyczne, to się po prostu do nich stosuję.
Bez najmniejszych problemów stosuję się do zaleceń, które otrzymałam, ponieważ wiem, że robię to dla swojego zdrowia i dobrego samopoczucia.

Asia – Jak metamorfoza wpłynęła na Twoje samopoczucie oraz postrzeganie siebie?
Ula – Dzięki metamorfozie oswoiłam się z moimi przebarwieniami, bez problemu mogę pokazać się innym osobom bez makijażu, dodało mi to pewności siebie. Zmieniłam podejście do moich przebarwień i do siebie.

Asia – Czy poleciłabyś udział w metamorfozie innym dziewczynom (jeśli tak, to dlaczego)?
Ula – Jak najbardziej polecam udział w metamorfozie, ponieważ jest to przeżycie, które zmienia nie tylko wygląd, ale też poczucie własnej wartości i dodaje skrzydeł. Dzięki metamorfozie mam motywację i chęci do dalszych zmian, do dbania o siebie i zawalczenie o siebie pod każdym możliwym względem, za co z całego serca dziękuję całemu zespołowi Moje Piękno – Moja Sprawa!
